Zawilec grecki 'White Splendour'

Anemone blanda 'White Splendour' roślina cebulowa

Odmiana rośliny Zawilec grecki (Anemone blanda). Zalecenia poniżej dotyczą gatunku.

Co zrobić we wrześniu

Pielęgnacja

Zalecenia ogólne dla gatunku — odmiana dziedziczy je po nim.

Wymagania

Stanowisko słońce, półcień
Wysokość 10 cm–15 cm
Szerokość 10 cm–15 cm
Kwitnienie mar–kwi
Kolor kwiatów niebieski, fioletowy, różowy, biały
Gleba przepuszczalna, próchniczna
Wilgotność umiarkowanie wilgotna
Odczyn lekko kwaśna, obojętna, zasadowa
Mrozoodporność mrozoodporna pod okryciem · strefa 6+
Pokrój roślina cebulowa
Zastosowanie rabata, skalniak, nasadzenia naturalistyczne, pojemnik

Cała roślina zawiera protoanemoninę — sok drażni skórę, a zjedzone bulwy i liście wywołują wymioty i biegunkę u ludzi, psów i kotów.

Kalendarz zabiegów

Zabiegi opisane dla rodzaju — wybrane te, które dotyczą także tego gatunku i odmiany.

Marzec
  • Wybierz półcień i przygotuj próchniczną, wilgotną glebę Zawilce to rośliny runa i obrzeży zarośli — w pełnym, południowym słońcu na suchej glebie męczą się, a w cieniu drzew i budynków radzą sobie tam, gdzie większość bylin rabatowych zawodzi. Standardy kształtowania zieleni Warszawy wymieniają zawilca gajowego na obu listach dla trudnego światła: „półcień, luźne zadrzewienia” oraz „miejsca silnie ocienione”. PZD w poradach na sierpień poleca zawilce wprost jako rośliny do cienia, obok żurawek, orlików i kopytnika. Gleba ma znaczenie nie mniejsze: metodyka podkreśla, że spulchnienie i wzbogacenie w próchnicę poprawia przewiewność i zdolność magazynowania wody, a to przekłada się na odporność roślin na choroby i szkodniki.
  • Zawilce wiosenne: gajowy pod drzewa, wieńcowy na wiosnę do gruntu To dwie różne rośliny i dwa różne terminy, a łączy je jedno: obie są geofitami, które trzeba posadzić wtedy, gdy nie ma ich widać. Zawilec gajowy tworzy pełzające kłącza i w naturalnych warunkach rozrasta się w runie lasów liściastych — Standardy zieleni Warszawy wymieniają go zarówno dla półcienia i luźnych zadrzewień, jak i dla miejsc silnie ocienionych. Zawilec wieńcowy PZD zalicza do „cebulowych na lato”, które „sadzimy wiosną, a podziwiamy latem i jesienią”.
  • Zdejmij zimowe okrycie — ale trzymaj je pod ręką Okrycie zdjęte za późno jest równie kosztowne, co założone za późno: pod włókniną i stroiszem w marcowym słońcu robi się ciepło i wilgotno, młode pędy się wyciągają, a rośliny zaparzają. PZD wyznacza moment: „Kiedy zaczyna robić się cieplej i prognozy nie zapowiadają już mrozów, możemy powoli zdejmować zimowe okrycia z roślin”. Druga część zalecenia jest równie ważna: „Wraz ze wzrostem temperatur rozgarniamy kopczyki usypane wokół bylin i róż oraz zdejmujemy osłony z roślin. Pamiętajmy jednak, aby mieć je stale w pogotowiu by ponownie okryć rośliny w razie ewentualnych mrozów”.
Kwiecień
  • Wybierz półcień i przygotuj próchniczną, wilgotną glebę Zawilce to rośliny runa i obrzeży zarośli — w pełnym, południowym słońcu na suchej glebie męczą się, a w cieniu drzew i budynków radzą sobie tam, gdzie większość bylin rabatowych zawodzi. Standardy kształtowania zieleni Warszawy wymieniają zawilca gajowego na obu listach dla trudnego światła: „półcień, luźne zadrzewienia” oraz „miejsca silnie ocienione”. PZD w poradach na sierpień poleca zawilce wprost jako rośliny do cienia, obok żurawek, orlików i kopytnika. Gleba ma znaczenie nie mniejsze: metodyka podkreśla, że spulchnienie i wzbogacenie w próchnicę poprawia przewiewność i zdolność magazynowania wody, a to przekłada się na odporność roślin na choroby i szkodniki.
  • Zawilce wiosenne: gajowy pod drzewa, wieńcowy na wiosnę do gruntu To dwie różne rośliny i dwa różne terminy, a łączy je jedno: obie są geofitami, które trzeba posadzić wtedy, gdy nie ma ich widać. Zawilec gajowy tworzy pełzające kłącza i w naturalnych warunkach rozrasta się w runie lasów liściastych — Standardy zieleni Warszawy wymieniają go zarówno dla półcienia i luźnych zadrzewień, jak i dla miejsc silnie ocienionych. Zawilec wieńcowy PZD zalicza do „cebulowych na lato”, które „sadzimy wiosną, a podziwiamy latem i jesienią”.
  • Ściółka pod zawilcami robi za wilgoć i za odchwaszczanie naraz Zawilce chcą gleby stale lekko wilgotnej i próchnicznej, a ściółka utrzymuje jedno i buduje drugie. PZD zaleca wprost, żeby „ziemię wokół roślin wyściółkować kilkucentymetrową warstwą kory lub drewnianych zrębków”. Metodyka dokłada argument ochroniarski: kompostowana kora sosnowa nie tylko poprawia właściwości fizyko-chemiczne gleby, ale jest „doskonałym komponentem ograniczającym rozwój patogenów w glebie i zabezpieczającym rośliny przed infekcją przez grzyby glebowe”. Trzeci zysk jest praktyczny: metodyka wskazuje ściółkowanie jako metodę, która w połączeniu z ręcznym odchwaszczaniem wystarcza i pozwala zrezygnować z chemii przeciw chwastom.
  • Kompost wiosną — i uwaga na azot Zawilce nie są roślinami żarłocznymi i najlepiej reagują na próchnicę, a nie na nawóz mineralny. PZD zalicza wzbogacanie gleby kompostem do prac marcowych na rabatach. Metodyka podaje jednak dwa twarde ograniczenia dla azotu i oba dotyczą wprost chorób tego gatunku: nadmiar azotu daje „bujny rozwój liści, słabe kwitnienie; tkanki wiotkie podatne na patogeny i szkodniki”, a „zbyt obfite nawożenie nawozami azotowymi przy niedoborze fosforu jest przyczyną występowania w dużym nasileniu patogenów bezwzględnych (mączniaki prawdziwe, rdze), zaś nawozy fosforowe i potasowe ograniczają występowanie tych chorób”. Mączniak prawdziwy i dwie rdze to trzy z sześciu chorób zawilca w metodyce.
  • Zdejmij zimowe okrycie — ale trzymaj je pod ręką Okrycie zdjęte za późno jest równie kosztowne, co założone za późno: pod włókniną i stroiszem w marcowym słońcu robi się ciepło i wilgotno, młode pędy się wyciągają, a rośliny zaparzają. PZD wyznacza moment: „Kiedy zaczyna robić się cieplej i prognozy nie zapowiadają już mrozów, możemy powoli zdejmować zimowe okrycia z roślin”. Druga część zalecenia jest równie ważna: „Wraz ze wzrostem temperatur rozgarniamy kopczyki usypane wokół bylin i róż oraz zdejmujemy osłony z roślin. Pamiętajmy jednak, aby mieć je stale w pogotowiu by ponownie okryć rośliny w razie ewentualnych mrozów”.
  • Nawrót mrozu wiosną — przykryj to, co już wyszło
  • Odchwaszczaj ręcznie — motyka między zawilcami robi więcej szkody PODR zalicza regularne odchwaszczanie do najważniejszych zabiegów przy bylinach. Metodyka podaje powód, który wykracza poza estetykę: chwasty „mogą być źródłem infekcji wielu patogenów i szkodników”, a przy septoriozie i szarej pleśni zaleca wprost unikanie zachwaszczenia, bo podnosi ono wilgotność wokół roślin. Metodyka dodaje jeszcze jedno: szkodniki glebowe występują najliczniej przy dużym zachwaszczeniu, szczególnie perzem.
  • Od kwietnia raz w tygodniu obejrzyj zawilce z bliska
  • Po deszczu sprawdź, czy ślimaki nie wyjadają młodych liści
Maj
  • Wybierz półcień i przygotuj próchniczną, wilgotną glebę Zawilce to rośliny runa i obrzeży zarośli — w pełnym, południowym słońcu na suchej glebie męczą się, a w cieniu drzew i budynków radzą sobie tam, gdzie większość bylin rabatowych zawodzi. Standardy kształtowania zieleni Warszawy wymieniają zawilca gajowego na obu listach dla trudnego światła: „półcień, luźne zadrzewienia” oraz „miejsca silnie ocienione”. PZD w poradach na sierpień poleca zawilce wprost jako rośliny do cienia, obok żurawek, orlików i kopytnika. Gleba ma znaczenie nie mniejsze: metodyka podkreśla, że spulchnienie i wzbogacenie w próchnicę poprawia przewiewność i zdolność magazynowania wody, a to przekłada się na odporność roślin na choroby i szkodniki.
  • Ściółka pod zawilcami robi za wilgoć i za odchwaszczanie naraz Zawilce chcą gleby stale lekko wilgotnej i próchnicznej, a ściółka utrzymuje jedno i buduje drugie. PZD zaleca wprost, żeby „ziemię wokół roślin wyściółkować kilkucentymetrową warstwą kory lub drewnianych zrębków”. Metodyka dokłada argument ochroniarski: kompostowana kora sosnowa nie tylko poprawia właściwości fizyko-chemiczne gleby, ale jest „doskonałym komponentem ograniczającym rozwój patogenów w glebie i zabezpieczającym rośliny przed infekcją przez grzyby glebowe”. Trzeci zysk jest praktyczny: metodyka wskazuje ściółkowanie jako metodę, która w połączeniu z ręcznym odchwaszczaniem wystarcza i pozwala zrezygnować z chemii przeciw chwastom.
  • Kompost wiosną — i uwaga na azot Zawilce nie są roślinami żarłocznymi i najlepiej reagują na próchnicę, a nie na nawóz mineralny. PZD zalicza wzbogacanie gleby kompostem do prac marcowych na rabatach. Metodyka podaje jednak dwa twarde ograniczenia dla azotu i oba dotyczą wprost chorób tego gatunku: nadmiar azotu daje „bujny rozwój liści, słabe kwitnienie; tkanki wiotkie podatne na patogeny i szkodniki”, a „zbyt obfite nawożenie nawozami azotowymi przy niedoborze fosforu jest przyczyną występowania w dużym nasileniu patogenów bezwzględnych (mączniaki prawdziwe, rdze), zaś nawozy fosforowe i potasowe ograniczają występowanie tych chorób”. Mączniak prawdziwy i dwie rdze to trzy z sześciu chorób zawilca w metodyce.
  • Nawrót mrozu wiosną — przykryj to, co już wyszło
  • Odchwaszczaj ręcznie — motyka między zawilcami robi więcej szkody PODR zalicza regularne odchwaszczanie do najważniejszych zabiegów przy bylinach. Metodyka podaje powód, który wykracza poza estetykę: chwasty „mogą być źródłem infekcji wielu patogenów i szkodników”, a przy septoriozie i szarej pleśni zaleca wprost unikanie zachwaszczenia, bo podnosi ono wilgotność wokół roślin. Metodyka dodaje jeszcze jedno: szkodniki glebowe występują najliczniej przy dużym zachwaszczeniu, szczególnie perzem.
  • Zaznacz miejsce zawilców wiosennych, zanim znikną To jest jedyny zabieg w tym rekordzie, którego nie ma w żadnym źródle, a mimo to jest tu, bo bez niego użytkownik zrobi jeden z dwóch błędów. Pierwszy: w czerwcu zgłasza chorobę rośliny, która ZASCHŁA ZGODNIE Z PLANEM — zawilec gajowy i wieńcowy po przekwitnięciu wciągają się pod ziemię i ich liście żółkną i zamierają, co jest normalnym końcem sezonu geofitu, a nie suszą ani zgnilizną. Drugi, kosztowniejszy: w lipcu przekopuje „puste” miejsce na rabacie i przecina kłącza albo wyrzuca je z ziemią. Metodyka niczego takiego nie opisuje, ale przy tej roślinie nic innego nie chroni użytkownika przed pomyleniem spoczynku z chorobą.
  • Od kwietnia raz w tygodniu obejrzyj zawilce z bliska
  • Czarne plamy między nerwami liści — szukaj węgorka chryzantemowca
  • Plamy na liściach: odróżnij rdzę od septoriozy
  • Po deszczu sprawdź, czy ślimaki nie wyjadają młodych liści
Czerwiec
  • Odchwaszczaj ręcznie — motyka między zawilcami robi więcej szkody PODR zalicza regularne odchwaszczanie do najważniejszych zabiegów przy bylinach. Metodyka podaje powód, który wykracza poza estetykę: chwasty „mogą być źródłem infekcji wielu patogenów i szkodników”, a przy septoriozie i szarej pleśni zaleca wprost unikanie zachwaszczenia, bo podnosi ono wilgotność wokół roślin. Metodyka dodaje jeszcze jedno: szkodniki glebowe występują najliczniej przy dużym zachwaszczeniu, szczególnie perzem.
  • Zaznacz miejsce zawilców wiosennych, zanim znikną To jest jedyny zabieg w tym rekordzie, którego nie ma w żadnym źródle, a mimo to jest tu, bo bez niego użytkownik zrobi jeden z dwóch błędów. Pierwszy: w czerwcu zgłasza chorobę rośliny, która ZASCHŁA ZGODNIE Z PLANEM — zawilec gajowy i wieńcowy po przekwitnięciu wciągają się pod ziemię i ich liście żółkną i zamierają, co jest normalnym końcem sezonu geofitu, a nie suszą ani zgnilizną. Drugi, kosztowniejszy: w lipcu przekopuje „puste” miejsce na rabacie i przecina kłącza albo wyrzuca je z ziemią. Metodyka niczego takiego nie opisuje, ale przy tej roślinie nic innego nie chroni użytkownika przed pomyleniem spoczynku z chorobą.
  • Od kwietnia raz w tygodniu obejrzyj zawilce z bliska
  • Czarne plamy między nerwami liści — szukaj węgorka chryzantemowca
  • Plamy na liściach: odróżnij rdzę od septoriozy
Lipiec
  • Odchwaszczaj ręcznie — motyka między zawilcami robi więcej szkody PODR zalicza regularne odchwaszczanie do najważniejszych zabiegów przy bylinach. Metodyka podaje powód, który wykracza poza estetykę: chwasty „mogą być źródłem infekcji wielu patogenów i szkodników”, a przy septoriozie i szarej pleśni zaleca wprost unikanie zachwaszczenia, bo podnosi ono wilgotność wokół roślin. Metodyka dodaje jeszcze jedno: szkodniki glebowe występują najliczniej przy dużym zachwaszczeniu, szczególnie perzem.
  • Od kwietnia raz w tygodniu obejrzyj zawilce z bliska
  • Czarne plamy między nerwami liści — szukaj węgorka chryzantemowca
  • Plamy na liściach: odróżnij rdzę od septoriozy
Sierpień
  • Odchwaszczaj ręcznie — motyka między zawilcami robi więcej szkody PODR zalicza regularne odchwaszczanie do najważniejszych zabiegów przy bylinach. Metodyka podaje powód, który wykracza poza estetykę: chwasty „mogą być źródłem infekcji wielu patogenów i szkodników”, a przy septoriozie i szarej pleśni zaleca wprost unikanie zachwaszczenia, bo podnosi ono wilgotność wokół roślin. Metodyka dodaje jeszcze jedno: szkodniki glebowe występują najliczniej przy dużym zachwaszczeniu, szczególnie perzem.
  • Od kwietnia raz w tygodniu obejrzyj zawilce z bliska
  • Czarne plamy między nerwami liści — szukaj węgorka chryzantemowca
  • Plamy na liściach: odróżnij rdzę od septoriozy
  • Parno i mglisto w czasie kwitnienia — sprawdź kwiaty na szarą pleśń
Wrzesień
  • Odchwaszczaj ręcznie — motyka między zawilcami robi więcej szkody PODR zalicza regularne odchwaszczanie do najważniejszych zabiegów przy bylinach. Metodyka podaje powód, który wykracza poza estetykę: chwasty „mogą być źródłem infekcji wielu patogenów i szkodników”, a przy septoriozie i szarej pleśni zaleca wprost unikanie zachwaszczenia, bo podnosi ono wilgotność wokół roślin. Metodyka dodaje jeszcze jedno: szkodniki glebowe występują najliczniej przy dużym zachwaszczeniu, szczególnie perzem.
  • Przed założeniem rabaty sprawdź, co siedzi w ziemi
  • Od kwietnia raz w tygodniu obejrzyj zawilce z bliska
  • Czarne plamy między nerwami liści — szukaj węgorka chryzantemowca
  • Plamy na liściach: odróżnij rdzę od septoriozy
  • Parno i mglisto w czasie kwitnienia — sprawdź kwiaty na szarą pleśń
Październik
  • Zbierz opadłe liście z rabaty — na nich zimują sprawcy plamistości Metodyka zaleca to niezależnie od gatunku: „jesienią wskazane jest zbieranie opadłych liści i ich spalenie, aby nie dopuścić do przezimowania wielu grzybów chorobotwórczych i szkodników”, a przy septoriozie mówi wprost, że „zimują piknidia i zarodniki na resztkach roślin w podłożu” i że „opadłe liście z roślin należy zbierać i palić”. Przy rdzy powtarza to samo. Zawilce rosną najczęściej pod drzewami, więc liści na ich rabacie jest więcej niż gdziekolwiek indziej na działce.
  • Przed założeniem rabaty sprawdź, co siedzi w ziemi
  • Czarne plamy między nerwami liści — szukaj węgorka chryzantemowca
  • Plamy na liściach: odróżnij rdzę od septoriozy
  • Parno i mglisto w czasie kwitnienia — sprawdź kwiaty na szarą pleśń
Listopad
  • Zbierz opadłe liście z rabaty — na nich zimują sprawcy plamistości Metodyka zaleca to niezależnie od gatunku: „jesienią wskazane jest zbieranie opadłych liści i ich spalenie, aby nie dopuścić do przezimowania wielu grzybów chorobotwórczych i szkodników”, a przy septoriozie mówi wprost, że „zimują piknidia i zarodniki na resztkach roślin w podłożu” i że „opadłe liście z roślin należy zbierać i palić”. Przy rdzy powtarza to samo. Zawilce rosną najczęściej pod drzewami, więc liści na ich rabacie jest więcej niż gdziekolwiek indziej na działce.
  • Przed założeniem rabaty sprawdź, co siedzi w ziemi
  • Czarne plamy między nerwami liści — szukaj węgorka chryzantemowca
  • Plamy na liściach: odróżnij rdzę od septoriozy

Zależne od pogody i obserwacji

Choroby

Zagrożenia opisane dla rodzaju — przy konkretnym gatunku i odmianie nasilenie bywa inne.

Szkodniki

Zagrożenia opisane dla rodzaju — przy konkretnym gatunku i odmianie nasilenie bywa inne.

Dane o tej roślinie pochodzą z: Mrozoodporność wyprowadzona z zasięgu naturalnego (GBIF × CHELSA), Plant Finder, RHS — profile roślin, Seed Germination Theory and Practice (1993), Unsere Freiland-Stauden (Wiedeń 1922), Wikipedia (angielska), urzadzamy.pl — rośliny. Pełny wykaz z licencjami: źródła danych.